Gdzie stoją

Automat w centrum konferencyjnym – obsługa przerw między sesjami

9 min czytania

Przerwa kawowa na konferencji trwa krótko, a uczestników jest wielu.

Sesja kończy się o pełnej godzinie. Dwieście osób wychodzi z sali w tym samym momencie i rusza w stronę kawy. Przerwa trwa kwadrans, a po dziesięciu minutach połowa kolejki wciąż stoi z pustymi rękami. Ktoś rezygnuje i wraca na salę bez kawy, za to z gorszym humorem. W centrum konferencyjnym automaty nie zastępują cateringu, ale potrafią mu bardzo pomóc. Ten tekst opisuje, jak zaplanować automaty w takim obiekcie: co w nich sprzedawać, gdzie je ustawić i o co zapytać operatora.

Automat uzupełnia catering

W centrum konferencyjnym automaty uzupełniają catering: działają między przerwami, wieczorem i w dni bez wydarzeń. Catering dobrze radzi sobie z zaplanowanymi przerwami kawowymi i obiadem. Gorzej z resztą dnia. Uczestnik, który przyjechał godzinę przed rejestracją, prelegent przygotowujący się w pustej sali, technik od nagłośnienia pracujący do późna. Oni wszyscy potrzebują wody albo kawy wtedy, gdy bufet jest zamknięty. Automat nie musi konkurować z obsługą. Lepiej, żeby wypełniał luki. Dobrze ustawiony podział zadań sprawia, że obie strony na tym zyskują, a goście nie zauważają, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie.

Ruch przychodzi falami

Centrum konferencyjne ma bardzo nierówny ruch. Przez godzinę na korytarzu nie ma nikogo, a potem w ciągu minuty pojawia się tłum. To zupełnie inny rytm niż w biurze, gdzie ludzie przychodzą po kawę rozłożeni w czasie. Fala w przerwie oznacza, że liczy się szybkość obsługi i liczba punktów, a nie tylko asortyment. Jeden automat przy tłumie z dużej sali to przepis na kolejkę. Dwa urządzenia w różnych miejscach rozpraszają ruch. Warto znać program typowego wydarzenia w obiekcie: jak długie są przerwy, ile osób mieści największa sala i czy sesje w różnych salach kończą się jednocześnie.

Co sprzedawać

Asortyment powinien odpowiadać na proste potrzeby osób, które siedzą kilka godzin i dużo mówią. Najczęściej będą to:

Kluczowa jest woda. Prelegenci i uczestnicy warsztatów piją jej dużo, a butelka łatwo mieści się w torbie. Przekąski warto dobierać tak, żeby nie kruszyły się na notatki i nie pachniały intensywnie w sali. Nikt nie lubi siedzieć obok kogoś, kto w trakcie wykładu otwiera chipsy cebulowe.

Ładowarki ratują prezentacje

Bateria w telefonie kończy się zwykle w najgorszym momencie. Na konferencji to częsty problem, bo uczestnicy robią zdjęcia slajdów, wymieniają kontakty i sprawdzają pocztę między sesjami. Automat z ładowarkami i kablami bywa w takim miejscu zaskakująco przydatny. Ktoś, kto zapomniał przewodu do laptopa, może uratować swoją prezentację bez szukania sklepu w okolicy. Warto, żeby w ofercie były najpopularniejsze typy złączy. Które dokładnie, to pytanie do operatora, bo standardy się zmieniają. Taki asortyment nie sprzedaje się w dużej ilości, ale kiedy jest potrzebny, jest potrzebny bardzo.

Gdzie ustawić automat

Najlepsze miejsce to takie, przez które ludzie i tak przechodzą, ale które nie blokuje ruchu. Korytarz między salami, strefa przy szatni albo hol przy rejestracji to częsty wybór. Automat ustawiony tuż przy drzwiach sali powoduje zator, gdy tłum wychodzi na przerwę. Kilka metrów dalej kolejka nie blokuje wyjścia. Warto też pomyśleć o miejscu dla osób, które już kupiły kawę. Wysoki stolik obok automatu pozwala odstawić kubek i porozmawiać. O miejscu ustawienia decyduje zarządca obiektu, w uzgodnieniu z operatorem. Potrzebne jest też gniazdo zasilania, a dla automatu z kawą często dostęp do wody.

Kilka punktów zamiast jednego

W większych obiektach jeden automat to za mało, nawet jeśli w teorii poradzi sobie z liczbą klientów w ciągu dnia. Problem nie leży w dziennej sprzedaży, tylko w szczycie. Dwa lub trzy mniejsze punkty przy różnych salach skracają drogę i rozkładają kolejkę. Można je też różnicować. Przy dużej sali plenarnej automat z kawą i wodą, przy salach warsztatowych urządzenie z przekąskami i napojami. Wszystko zależy od układu budynku. Warto przejść się po obiekcie w trakcie wydarzenia i zobaczyć, gdzie ludzie się gromadzą. Takie obserwacje są cenniejsze niż plan na papierze.

Kawa na przerwę wymaga planu

Automat z kawą to najczęstsze źródło kolejki. Przygotowanie napoju trwa dłużej niż wydanie butelki wody. Napoje mleczne zajmują jeszcze więcej czasu. W przerwie liczy się więc wybór urządzenia i jego ustawienie. Pomaga rozdzielenie potrzeb. Osoby pijące wodę albo napoje w butelce nie muszą stać w kolejce do kawy, jeśli obok jest drugi automat. Niektóre obiekty łączą automat z cateringiem: bufet serwuje kawę w przerwach, a automat działa przez resztę dnia. Jeśli automat ma być głównym źródłem kawy w przerwie, porozmawiaj z operatorem o wydajności urządzenia i o tym, ile napojów realnie przygotuje w kwadrans.

Wieczory i dni bez wydarzeń

Centrum konferencyjne nie żyje tylko w dni wielkich konferencji. Są dni montażu, kiedy ekipy techniczne pracują od rana do nocy. Są mniejsze spotkania, szkolenia i wynajem pojedynczych sal. Są wieczory, kiedy po kolacji goście wracają do budynku. Automat działa wtedy, gdy obsługa już poszła do domu. Dla ekipy technicznej to często jedyne źródło wody i przekąski po zamknięciu bufetu. Warto, żeby asortyment uwzględniał też te grupy. Osoba, która od rana ustawia scenę, potrzebuje czegoś konkretniejszego niż cukierki miętowe.

Płatności dla gości z różnych miejsc

Na konferencję przyjeżdżają ludzie z różnych miast, a czasem z różnych krajów. Nie każdy ma przy sobie gotówkę w lokalnej walucie. Dlatego płatność kartą i telefonem jest w takim miejscu szczególnie ważna. Jakie płatności są dostępne, zależy od urządzenia, najczęściej to karta i telefon. Warto, żeby oznaczenia na automacie były czytelne także dla osób, które nie mówią po polsku. Proste piktogramy i krótka instrukcja w drugim języku oszczędzają dużo zakłopotania. Uczestnik z zagranicy, który nie wie, jak zapłacić, po prostu zrezygnuje. Zapytaj operatora, czy urządzenie obsługuje menu w kilku językach.

Cisza i zapach

Centrum konferencyjne to miejsce, gdzie liczy się cisza. Automat ustawiony tuż za ścianą sali wykładowej może przeszkadzać. Szum młynka, stuk spadającej puszki i rozmowy w kolejce przenikają przez cienkie ściany i otwarte drzwi. Podobnie z zapachem. Aromat kawy w holu jest przyjemny, ale intensywne zapachy przekąsek w sali już nie. Przy wyborze miejsca warto więc uwzględnić akustykę. Lepiej ustawić automat w holu albo na korytarzu, a nie w przedsionku sali. Jeśli to niemożliwe, zapytaj operatora, czy urządzenie ma tryb cichszej pracy.

Uzupełnianie przed dużym wydarzeniem

Dzień dużej konferencji to najgorszy moment na pusty automat. Kiedy w przerwie przychodzi tłum, a połowa spiral świeci pustką, nikt nie myśli o tym, że wczoraj był spokojny dzień. Dlatego warto, żeby operator znał kalendarz wydarzeń. Uzupełnienie automatu dzień wcześniej albo rano przed rejestracją pozwala uniknąć braków. Przy wielodniowych wydarzeniach może być potrzebna dodatkowa wizyta w trakcie. Dobrze, gdy zarządca obiektu ma kontakt do osoby odpowiedzialnej za uzupełnianie. Jedna wiadomość z informacją o dużym wydarzeniu potrafi rozwiązać problem, zanim powstanie.

Czystość wokół automatu

W przerwie przy automacie przewija się dużo osób w krótkim czasie. Kubki, opakowania i rozlane krople zostają po nich szybko. Kosz na śmieci tuż obok urządzenia to podstawa. Jeśli w obiekcie jest segregacja odpadów, warto ustawić pojemniki na różne frakcje. Po każdej przerwie dobrze, żeby ktoś z obsługi spojrzał na to miejsce. Klejąca się podłoga i przepełniony kosz psują wrażenie nawet najlepiej zorganizowanego wydarzenia. Ustal z operatorem i zarządcą, kto odpowiada za sprzątanie wokół automatu, a kto za czyszczenie samego urządzenia. Unikniecie sytuacji, w której każdy myśli, że to zadanie kogoś innego.

Organizator, zarządca i operator

W centrum konferencyjnym działa często kilka stron jednocześnie. Zarządca obiektu odpowiada za budynek. Organizator wydarzenia wynajmuje sale i często ma własny catering. Operator automatów dba o urządzenia. Każda strona ma inne oczekiwania. Organizator może chcieć, żeby w dniu jego wydarzenia automat nie konkurował z cateringiem. Zarządca chce, żeby obiekt był atrakcyjny dla kolejnych najemców. Operator potrzebuje dostępu do urządzeń. Warto ustalić zasady na początku współpracy. Kto może poprosić o zmianę asortymentu, kto zgłasza usterki, kto ma klucz do pomieszczenia. Szczegóły zapiszcie w umowie, a nie w pamięci.

Usterka w trakcie wydarzenia

Automat może się zepsuć w najmniej odpowiednim momencie. Dlatego warto wiedzieć wcześniej, jak zgłosić usterkę i jak szybko operator reaguje. Na automacie powinna być widoczna informacja z numerem kontaktowym. Obsługa recepcji powinna znać procedurę. Zdjęcie ekranu z komunikatem bardzo pomaga, bo część problemów da się rozwiązać zdalnie. Jeśli automat nie działa, kartka z informacją jest lepsza niż nic. Uczestnik, który traci monety albo czeka na napój, który się nie pojawia, zapamięta to dłużej niż samą konferencję. Szybka reakcja i jasna informacja ograniczają szkody.

Prelegenci za kulisami

Prelegent przed wystąpieniem ma suche gardło i mało czasu. Często czeka w pokoju dla mówców albo za sceną, daleko od holu z bufetem. Nie zawsze może wyjść do kolejki, bo za chwilę ma mikrofon. Warto pomyśleć o tej grupie osobno. Czasem wystarczy, że organizator kupi wodę z automatu wcześniej i zostawi ją w pokoju. W większych obiektach można rozważyć mały automat w strefie zaplecza, dostępny dla mówców i obsługi technicznej. To szczegół, którego uczestnicy nie widzą. Prelegent jednak go zapamięta, a zadowolony prelegent chętniej wraca do tego samego obiektu.

Grupy szkoleniowe przez cały dzień

Nie każde wydarzenie to wielka konferencja. W wielu centrach odbywają się całodniowe szkolenia dla kilkunastu albo kilkudziesięciu osób. Taka grupa ma inny rytm. Przerwy są elastyczne, uczestnicy wychodzą pojedynczo, a trener ogłasza pauzę wtedy, gdy widzi zmęczenie na sali. Automat blisko sali szkoleniowej pozwala zrobić krótką przerwę bez wyprawy na drugi koniec budynku. Dla takich grup liczy się też coś do zjedzenia po południu, kiedy obiad był dawno, a do końca szkolenia zostały jeszcze dwie godziny.

Co sprawdzić przed decyzją

Zanim zdecydujesz o automatach w centrum konferencyjnym, warto odpowiedzieć na kilka pytań:

Rozwiązania dla obiektów konferencyjnych opisuje strona o obsłudze hoteli (serwis wydawcy).

Zmiany w asortymencie po pierwszych tygodniach

Pierwszy asortyment to zawsze hipoteza. Po kilku tygodniach dane ze sprzedaży pokażą, co się sprawdza, a co zalega. Może się okazać, że uczestnicy kupują dużo wody, a prawie wcale słodyczy. Albo że ładowarki znikają szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał. Operator może dostosować ofertę na podstawie tych danych. Warto też słuchać opinii. Organizatorzy wydarzeń i obsługa recepcji słyszą, czego gościom brakuje. Krótka rozmowa raz na jakiś czas pozwala lepiej dopasować automat do obiektu. Nie ma jednego idealnego zestawu dla wszystkich centrów konferencyjnych.

FAQ

Czy automat może zastąpić catering na konferencji? Zwykle nie. Lepiej sprawdza się jako uzupełnienie, które działa między przerwami, wieczorem i w dni bez wydarzeń.

Kto decyduje o miejscu ustawienia? Zarządca obiektu, w uzgodnieniu z operatorem.

Jakie płatności są dostępne? Zależy od urządzenia – najczęściej karta i telefon. Sprawdź oznaczenia na automacie.

Jak uniknąć pustego automatu w dniu dużej konferencji? Poinformuj operatora o kalendarzu wydarzeń, żeby mógł uzupełnić urządzenie wcześniej albo zaplanować dodatkową wizytę.