
Jak firmy dostosowują automaty do siebie: oklejenie, ekran, dobór produktów i własne produkty w automacie.
- Dwa rodzaje zmian
- Zacznij od celu, nie od folii
- Oklejenie obudowy
- Na krótko czy na stałe
- Ekran
- Asortyment dla konkretnych ludzi
- Produkty z własną marką
- Automaty z upominkami
- Kto za co odpowiada
- Zapisz to w umowie
- Wygląd a budynek
- Ile kosztuje dostosowanie
- Branding na kilku automatach
- Dbanie o wygląd na co dzień
- Treści na ekranie wymagają opieki
- Przykład: automat na firmowe wydarzenie
- Co sprawdzić przed decyzją
- FAQ
Większość automatów wygląda tak, jakby mogła stać wszędzie. Szara albo czarna obudowa, szyba, rząd przycisków. Na korytarzu to wystarcza, ale firma, która dba o swój wizerunek, może chcieć czegoś więcej. Automat może nosić barwy firmy, wyświetlać jej komunikaty na ekranie i sprzedawać produkty wybrane dla ludzi, którzy naprawdę z niego korzystają. W tym tekście wyjaśniamy, co da się dostosować, jak zmienia się wygląd i asortyment, kto o czym decyduje i co ustalić, zanim na obudowie pojawi się pierwsza folia.
Dwa rodzaje zmian
Dostosowanie automatu oznacza zwykle jedną z dwóch rzeczy albo obie naraz. Pierwsza to wygląd: jak automat prezentuje się z zewnątrz i co pokazuje na ekranie. Druga to asortyment: jakie produkty sprzedaje i dla kogo. Oklejenie grafiką firmy nie zmienia niczego w środku automatu. Starannie dobrany asortyment nie zmienia niczego na zewnątrz. Razem sprawiają, że automat wygląda jak część miejsca, a nie coś, co ktoś przypadkiem zostawił. Zakres możliwych zmian zależy od modelu i ustaleń z operatorem. Nie każdy automat ma ekran i nie każdy operator pracuje z każdym rodzajem produktów. Najlepiej zacząć od pytania, co jest możliwe w przypadku konkretnego urządzenia.
Zacznij od celu, nie od folii
Łatwo zacząć od grafiki, bo to najprzyjemniejsza część. Lepiej jednak zacząć od pytania, po co firmie dostosowany automat. Czy chodzi o wizerunek przed gośćmi? O wygodę pracowników? O pokazanie własnych produktów? A może o atrakcję na stoisku targowym? Od odpowiedzi zależy, czy ważniejszy będzie wygląd, czy asortyment, czy oba naraz. Automat w barwach firmy z przypadkowymi przekąskami w środku działa połowicznie. Automat z idealnie dobranym asortymentem, którego nikt nie zauważa, też. Cel ustalony na początku ułatwia każdą kolejną decyzję i rozmowę z operatorem.
Oklejenie obudowy
Oklejenie to zadrukowana folia nakładana na obudowę automatu. Może pokazywać logo firmy, jej kolory, zdjęcie albo grafikę wydarzenia. Oklejenia są popularne, bo zmieniają wygląd automatu bez zmiany samego urządzenia. Mogą obejmować boki, przód wokół szyby albo jedno i drugie. Ile powierzchni da się okleić, zależy od modelu. Szyba, strefa płatności i tabliczki informacyjne muszą pozostać widoczne i czytelne. Oklejenie, które zasłania cennik albo dane kontaktowe operatora, to błąd projektowy, nawet jeśli wygląda świetnie. Projekt graficzny przygotowuje zwykle firma albo jej agencja, a druk i aplikację wykonuje specjalista.
Na krótko czy na stałe
Oklejenie nie musi zostać na zawsze. Często stosuje się je na czas wydarzenia, premiery produktu albo kampanii. Automat na targach może nosić grafikę wystawcy przez kilka dni, a potem wrócić do zwykłego wyglądu. W biurze oklejenie może zostać znacznie dłużej i stać się częścią wnętrza. Czy folię da się później czysto zdjąć, zależy od materiału i sposobu aplikacji. Specjalista, który ją nakłada, powie, czego się spodziewać. Warto zapytać o to przed kampanią, a nie po niej. Operator może też mieć własne zasady dotyczące tego, co wolno umieścić na jego automatach, zwłaszcza jeśli urządzenie nie należy do Ciebie.
Ekran
Niektóre automaty mają ekran dotykowy zamiast klasycznych przycisków albo obok nich. Ekran może pokazywać więcej niż listę produktów. Może wyświetlać własne komunikaty firmy: powitanie dla gości, informację o wydarzeniu, przypomnienie o tygodniu zdrowego odżywiania albo zwykłe pozdrowienie. W niektórych automatach treści można zmieniać zdalnie. Ile kontroli nad ekranem ma firma, zależy od oprogramowania automatu i umowy z operatorem. Ekran ze zmieniającymi się treściami przyciąga uwagę. Ekran z nadmiarem treści przeszkadza w kupieniu kanapki. Najlepiej działają komunikaty krótkie, czytelne i zmieniane na tyle często, żeby ludzie wciąż je zauważali.
Asortyment dla konkretnych ludzi
Dostosowanie to nie tylko wygląd. Asortyment można dobrać pod konkretną grupę: pracowników, gości wydarzenia albo klientów. W biurze, w którym wiele osób pracuje do późna, sycące posiłki mogą być ważniejsze niż słodycze. Na wydarzeniu sportowym najlepiej mogą schodzić woda i lekkie przekąski. Na konferencji goście docenią kawę i coś małego między sesjami. Operator zwykle wie, które produkty dobrze sprzedają się w podobnych miejscach. Firma zna swoich ludzi. Połączenie tych dwóch rodzajów wiedzy daje asortyment, który ma sens. Warto przejrzeć go po kilku tygodniach, bo to, czego ludzie podobno chcą, i to, co naprawdę kupują, nie zawsze jest tym samym.
Produkty z własną marką
Niektóre firmy chcą sprzedawać z automatu własne produkty. Producent żywności może pokazać w ten sposób swoją ofertę. Firma z gadżetami reklamowymi może umieścić kubki, notesy albo drobne upominki w automacie niespożywczym. Technicznie wiele produktów da się sprzedawać z automatu, jeśli mieszczą się w spiralach albo przegródkach. Produkty muszą jednak spełniać wymagania dotyczące danego rodzaju produktów. Jakie to wymagania, zależy od produktu i nie opisujemy ich tutaj. Pierwszym źródłem jest zwykle firma, która wytwarza albo dostarcza produkty. Przy żywności pomoże producent i doradca w tej dziedzinie. Przy innych towarach dostawca powinien wiedzieć, co ich dotyczy.
Automaty z upominkami
Automat nie zawsze musi sprzedawać. Na niektórych wydarzeniach firmy używają automatów do rozdawania próbek albo gadżetów. Goście dostają kod, kartę albo żeton, który pozwala odebrać produkt. Automat staje się wtedy małą atrakcją, a nie sklepem. Czy dany automat może tak działać, zależy od jego systemu płatności i oprogramowania. Warto zapytać operatora wcześnie, bo rozdawanie może wymagać innej konfiguracji niż zwykła sprzedaż. Warto też pomyśleć o ilościach. Automat, który opustoszeje w pierwszej godzinie dwudniowego wydarzenia, zostawia stoisko z pustą obudową i koniecznością długich wyjaśnień.
Kto za co odpowiada
Przy dostosowaniu automatu pracuje kilka osób. Firma wie, co chce powiedzieć i komu. Grafik przygotowuje projekt. Specjalista drukuje i nakleja folię. Operator zajmuje się automatem, serwisem i często produktami. Jeśli automat sprzedaje własne produkty firmy, ktoś musi je dowozić i zdecydować, co dzieje się z tymi, które się nie sprzedały. Jeśli czegoś nie ustalono, zwykle spada to na osobę, która jest najbliżej, gdy pojawia się problem. Najczęściej to ktoś z recepcji albo kierownik stoiska. Krótka lista obowiązków ustalona na początku oszczędza wiele telefonów później.
Zapisz to w umowie
Sam pomysł jest prosty, szczegóły już nie. Kto projektuje grafikę. Kto płaci za druk i aplikację. Kto odpowiada za produkty i ich jakość. Jak długo trwa kampania i co dzieje się potem z oklejeniem. Kto zmienia treści na ekranie i jak często. Co się dzieje, gdy automat zostanie uszkodzony albo folia zacznie odchodzić. Wszystko to warto zapisać w umowie z operatorem. Jeśli automat należy do operatora, będzie on miał własne warunki. Jeśli nie masz pewności, co powinna obejmować umowa w Twojej sytuacji, pomoże prawnik. Jasne ustalenia bardzo ułatwiają część kreatywną.
Wygląd a budynek
Automat z brandingiem nadal stoi w konkretnym budynku. Zarządca może mieć zasady dotyczące wyglądu urządzeń w częściach wspólnych. Jaskrawe oklejenie może idealnie pasować do biura startupu, a gorzej do zabytkowego holu. Jeśli automat stoi w przestrzeni wspólnej, na przykład na korytarzu biurowca, z którego korzysta kilka firm, może być potrzebna zgoda zarządcy. Warto to sprawdzić przed drukiem. Pomaga też myślenie o oświetleniu. Grafika, która świetnie wygląda na monitorze, pod świetlówkami może wyglądać zupełnie inaczej. Próbny wydruk albo makieta na miejscu mogą zapobiec rozczarowaniu.
Ile kosztuje dostosowanie
Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi i nie będziemy udawać, że jest. Koszt zależy od wielkości oklejenia, materiału, projektu, liczby automatów i czasu trwania kampanii. Inaczej wygląda jednorazowa folia na wydarzenie, a inaczej stały branding w kilku lokalizacjach. Zmiana asortymentu może nie kosztować nic, jeśli operator i tak wymienia produkty. Może też wymagać dodatkowych ustaleń, jeśli w grę wchodzą produkty spoza jego zwykłej oferty. Najlepiej poprosić o wycenę kilka podmiotów: operatora, drukarnię, specjalistę od aplikacji. Wycena powinna jasno mówić, co obejmuje, a czego nie. Zdjęcie folii po kampanii też jest pracą, o której łatwo zapomnieć przy planowaniu.
Branding na kilku automatach
Firma z kilkoma lokalizacjami może chcieć, żeby wszystkie automaty wyglądały podobnie. To ułatwia rozpoznawalność, ale wymaga trochę organizacji. Różne modele automatów mają różne wymiary i różne powierzchnie do oklejenia. Jeden projekt nie zawsze pasuje do wszystkich. Grafik powinien znać wymiary każdego urządzenia, zanim zacznie pracę. Warto też ustalić, kto pilnuje spójności, gdy jeden automat zostanie wymieniony na inny model. Asortyment może się różnić między lokalizacjami, bo ludzie w magazynie i w biurze mają inne potrzeby. Wygląd może być wspólny, a zawartość dopasowana do miejsca. To rozsądny kompromis, który zwykle dobrze działa.
Dbanie o wygląd na co dzień
Oklejony automat wygląda świetnie pierwszego dnia. Po kilku miesiącach na korytarzu może wyglądać gorzej. Folia bywa zarysowana przez wózki, brzegi zaczynają odchodzić, a szyba zbiera odciski palców. Zaniedbany automat z logo firmy mówi o firmie więcej, niż ona by chciała. Dlatego warto ustalić, kto dba o czystość obudowy i kto reaguje, gdy folia się uszkodzi. Zwykle serwis operatora czyści automat przy okazji uzupełniania produktów. Naprawa albo wymiana oklejenia to osobna sprawa, którą lepiej zapisać w umowie. Prosta zasada pomaga: kto zgłasza uszkodzenie i w jakim czasie ktoś na nie odpowiada.
Treści na ekranie wymagają opieki
Ekran z firmowymi komunikatami to kanał komunikacji, a kanał trzeba prowadzić. Powitanie dla gości wydarzenia, które wisi jeszcze pół roku później, wygląda niezręcznie. Dlatego warto wyznaczyć osobę, która odpowiada za treści i pamięta o ich zmianie. Trzeba też ustalić, jak treści trafiają na automat: czy firma wgrywa je sama, czy przesyła operatorowi. Dobrze, żeby komunikaty nie zasłaniały listy produktów i informacji o płatności. Klient przyszedł przecież po napój, a nie na prezentację. Krótki tekst, duża czcionka i jeden przekaz naraz sprawdzają się lepiej niż wszystko na jednym slajdzie.
Przykład: automat na firmowe wydarzenie
Wyobraź sobie firmę, która organizuje wewnętrzne wydarzenie dla pracowników. Chce automatu w barwach wydarzenia, z kilkoma zdrowymi przekąskami i napojami. Grafik firmy przygotowuje projekt. Operator sprawdza, które części automatu można okleić, a które muszą pozostać odsłonięte. Specjalista nakleja folię kilka dni przed wydarzeniem. Operator napełnia automat produktami uzgodnionymi z organizatorami. Ekran pokazuje program wydarzenia. Po wydarzeniu folia schodzi, a automat wraca na swoje zwykłe miejsce. Całość działa, bo każdy znał swoją rolę z wyprzedzeniem.
Co sprawdzić przed decyzją
Zanim zamówisz automat z własnym brandingiem, przejdź przez kilka pytań:
- co da się dostosować w tym konkretnym modelu,
- które części automatu muszą pozostać widoczne i odsłonięte,
- kto projektuje, drukuje i nakleja oklejenie,
- czy treści na ekranie można zmieniać i kto to robi,
- kto odpowiada za produkty, w tym za Twoje własne,
- jak długo trwa kampania i co dzieje się potem z folią,
- czy potrzebna jest zgoda zarządcy budynku.
Automat z brandingiem to mały kawałek Twojej firmy stojący na korytarzu. Warto zadbać, żeby mówił to, co chcesz, i żeby cennik wciąż dało się przeczytać.
Więcej na ten temat: Automat z książkami i Automat ze środkami ochrony indywidualnej w zakładzie.
FAQ
Czy automat można okleić na krótko? Tak. Oklejenie bywa stosowane na czas wydarzenia albo kampanii.
Czy można sprzedawać własne produkty? Tak, jeśli spełniają wymagania dotyczące danego rodzaju produktów i mieszczą się w automacie.
Czy możemy zmieniać treści na ekranie? To zależy od oprogramowania automatu i umowy z operatorem.
Czy oklejenie niszczy automat? To zależy od materiału i sposobu aplikacji. Zapytaj specjalistę, który je nakłada.